czwartek, 17 sierpnia 2017

Wakacyjna przygoda z polską firmą RESIBO ♥

Od dłuższego już czasu jestem fanką kosmetyków naturalnych, co nie znaczy, że odstawiam wszystkie inne. Czasami to właśnie te INNE, których skład mocno odbiega od naturalnych składników potrafią doraźnie uratować akurat moją skórę. Takie tez oczywiście posiadam. Zawsze jednak odkąd pamiętam bardzo ceniłam sobie już od szkoły średniej nasze polskie kosmetyki. W czasach szkoły średniej to właśnie Soraya, Ziaja czy Pollena głównie królowały w mojej kosmetyczce, zaś perfumy Pani Walewska czy też Być Może były namiastką luksusu :)

Wychodzę z założenia, że po co przepłacać mamy za markę zagraniczną skoro nasze rodzime firmy mają nam tyle dobra do zaoferowania. Obecnie polskie firmy wychodzą nam naprzeciw i nie dość że kosmetyki te są w składem świetne, to ich opakowanie również bardzo potrafi nas pozytywnie zaskoczyć swoim wyglądem.
Bardzo cierpliwie poszukuję kosmetyków idealnych do pielęgnacji swojej cery. Różnie z tym bywa bo był taki moment, że to 100% naturals - co mi bardzo pomagało, po dłuższym czasie użytkowania uczuliło i potem był tylko problem. A ponieważ jestem alergikiem nie wszystko co naturalne jest dla mnie dobre, dlatego czasami ratuję się też takimi,w których chemikaliów też trochę jest – staram się jednak ograniczać je do minimum.

piątek, 4 sierpnia 2017

PIĄTEK - urlopu początek :)


Zaczynam już oficjalnie odliczać godziny do wyjazdu ... w końcu :)

I chociaż z morzem nigdy nie byłam za "pan brat" bo ja zdecydowanie kocham wszelakie pagórki małe i duże, to wyjątkowo  wracam w miejsce, które odwiedziłam jesienią ubiegłego roku :) Trochę przez przypadek  znalazłam się tam i odkryłam piękne miejsca  - wtedy morze było tylko dla NAS.

wtorek, 1 sierpnia 2017

SUPERFOOD Z OGRODÓW ŁĄK I LASÓW

I takie mamy czasy, że nastała moda ma zdrowe odżywianie się, zaś superżywność zagościła w naszych domach na dobre. Ja niestety pochwalić się raczej nie mogę super zdrowym trybem życia, jestem typowym mięsożercą i wcale nie zamierzam tego zmieniać. Co jednak nie zmienia faktu, że staram się poznawać nowe smaki i chętnie wdrażam do swojej kuchni dużo wszelakiego zielska.  Wegetarianką czy też weganką nigdy nie będę, ale podziwiam osoby które radykalnie zmieniły swoje nawyki żywieniowe. Nasze zdrowie zależy w dużej mierze od nas samych, bo jak mawiają "jesteś tym co jesz".  Trochę zazdroszczę - jednak z drugiej strony nie byłabym w stanie odmówić sobie własnej roboty domowych pysznych kebabów.


poniedziałek, 31 lipca 2017

resibo natural cosmetics

Zaszczepiona wiele miesięcy temu  przez pewną koleżankę uwielbieniem do kosmetyków naturalnych , wciąż nieustannie poszukuję nowych produktów odpowiednich do mojej cery. Okazało się że niektóre z nich, które na początku były hitem po dłuższym czasie ich użytkowania okazały się silnymi alergenami i mimo, że ratowały moją suchą skórę doraźnie - musiałam je odstawić.  Szkoda  wielka bo bardzo je wcześniej lubiłam.


niedziela, 30 lipca 2017

"LEŚNA SZKOŁA DLA KAŻDEGO"

Pamiętam czasy kiedy w wakacje tuż po śniadaniu często jeszcze z kanapką w ręku biegliśmy wszyscy na podwórko, graliśmy w gumę, klasy, kiełbaski, zbijaka, bawiliśmy się w chowanego czy w podchody. Do domu potrafił nas przygonić tylko obiad - do dzisiaj w głowie mi szumi głos jak Mama czy Babcia wołała na cały głos DOROTA OBIAD !!! - być to mega donośnym głosem bo przecież nigdy nie wiadomo gdzie naszą gromadę nogi poniosły. Może akurat siedzieliśmy w sadzie  u sąsiadki kilka posesji dalej - bo takie dobre jabłka miała. Wieczorem potrafiła nas zwabić wyłącznie 10 minutowa wieczorynka - jedyna bajka w ciągu 24h w TVP.
 
A jak jest „dzisiaj”?


czwartek, 27 lipca 2017

Jak PECH to PECH ;)

Okropna złość ogarnia człowieka kiedy pisze post i nagle wszystko znika. Wieloletnie pisanie bloga powinno nauczyć mnie, że warto jednak pisać w wordzie, a nie bezpośrednio poprzez bloggera. Zniechęciło mnie to na tyle mocno, że nie mogę do tego posta zabrać się po raz drugi, a taką fajną i pomysłową książkę chciałam Wam polecić  :) No dobra - na sobotni ranek obiecuję, że będzie :)

ps. i z tego wszystkiego nawet lawendę na krzaczku "ususzyłam" - jednak marny ze mnie ogrodnik :)


sobota, 22 lipca 2017

"OGRÓD MAŁYCH KROKÓW" - ABBI WAXMAN


W momencie kiedy człowiek traci bliską osobę, zamyka się na otoczenie, żyje w swoim świecie, mechanicznie robi tylko tyle ile musi. Mówią że czas leczy rany ... hmmm ... czy ja wiem czy to "TO" - z tym stwierdzeniem się nie zgadzam. Przychodzi czas adaptacji danej sytuacji i człowiek oswaja utratę.  Mimo że pozornie wszystko jest "okej" wciąż cierpi. Tak też właśnie było w przypadku Lily - młodej i sympatycznej bohaterki książki, która przedwcześnie straciła ukochanego męża w wypadku samochodowym i to nieopodal własnego domu. Mijają cztery lata od tego zdarzenia, a Lily wciąż nie może pogodzić się z tym co wydarzyło się, wciąż odczuwa pustkę z powodu utraty męża i nie może lub zwyczajnie nie chce ruszyć do przodu.
 Lily wychowuje dwie urocze córeczki Annabell oraz Clare mające odmienne temperamenty i spojrzenie na otaczający je świat. Dużym wsparciem dla Lily jest jej przebojowa siostra Rachel - singielka, która na siłę próbuje ją swatać, chociaż sama wciąż nie odnalazła swojego szczęścia w miłości. Lily  - mimo starań siostry wciąż kurczowo trzyma się schematu swojego "poukładanego" życia i nie jest w stanie rozprawić się z przeszłością, wciąż przechowuje ubrania zmarłego męża i co jakiś czas "delektuje się" ich widokiem i zapachem.

niedziela, 16 lipca 2017

VILNIUS TRIP

Niesamowicie jest wstać kiedy wszyscy sobie smacznie śpią, przejechać setki kilometrów aby móc o 8 rano podreptać uliczkami Wilna z zamiarem popstrykania zdjęć, kiedy miasto dopiero zaczyna żyć. Niestety aura potrafi być niewyrozumiała dla zgłodniałego kadrów człowieka  i wcale nie chciała współpracować ze mną. W PL  piękne słońce - Litwa zaskoczyła zimnem i deszczem.  Spacery nie wypaliły, jednak ta kapryśna pogoda wcale nie przeszkodziła aby w uroczej knajpce napić się kawy w miłym towarzystwie. 

Cudownie jest poznawać nowe osoby -  :)